Wygląda na to, że rok 2007 pobił rekordy pod względem liczby incydentów związanych z bezpieczeństwem. Półki są puste od towarów chińskiej produkcji. Zabawki. Pasta do zębów. Jedzenie dla psów. Śliniaki dla niemowląt. Opony. Baterie do komputerów. Lista jest długa. Amerykańskie organy regulacyjne i firmy wycofały wszystkie te produkty. Powód był często ten sam. Farba ołowiowa.
To nie były tylko drobne usterki. Były to produkty wadliwe, niebezpieczne i toksyczne. Wspólnym wątkiem łączącym miliony produktów wycofywanych z rynku było ich pochodzenie i skład chemiczny. Zostały wyprodukowane w Chinach. I zawierały ołów.
Aby zrozumieć skalę, spójrz na oś czasu. Wydarzenia rozwijały się szybko.
W lipcu Mattel przypomniał sobie zabawki Dora the Explorer i Ulica Sezamkowa. Winowajcą była farba ołowiowa.
Do 2 sierpnia Fisher-Price, spółka zależna Mattela, wycofała 967 000 plastikowych zabawek. Znowu z powodu farby ołowiowej.
Dwa tygodnie później Mattel ustanowił kolejny rekord. 19 milionów zabawek. Farbę ołowiową zawierało 436 000 samochodzików. 18 milionów innych zabawek w 63 modelach miało małe magnesy. Połknięcie tych magnesów spowoduje śmierć.
Potem przyszedł 21 września. Zginęło troje dzieci. Amerykańska Komisja ds. Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich (CPSC) wycofała z rynku milion łóżeczek Simplicity i Graco. Zostały wyprodukowane w Chinach. Problemem nie była słaba jakość wykonania, ale wada konstrukcyjna.
Jeśli ołów jest tak zabójczy, dlaczego się go używa?
Farba ołowiowa jest tania. Świeci jasnym blaskiem. Łatwy w aplikacji. Odporny na korozję. Ona pracuje.
Farby ołowiowe zostały zakazane w Stanach Zjednoczonych w 1962 roku. Zakaz dotyczy zabawek dla dzieci. Mieszkanie. U siebie w domu. Szpitale. Jasne jest, o czym mówimy. Rząd nadal zezwala na jego używanie na znakach drogowych. I tam, gdzie nikomu to nie szkodzi.
Zasada jest rygorystyczna. Produkty dla dzieci zawierające więcej niż 0,06% ołowiu podlegają wycofaniu. Żadnych wyjątków.
W Chinach sytuacja jest inna. Zanieczyszczenie środowiska jest powszechne. Zatrucie ołowiem to poważny kryzys. Cierpi na nią co najmniej 10 procent dzieci w Chinach. Ołów pochodzi z farby. Produkty spożywcze. Woda. I inne źródła.
Konsekwencje są poważne. Niewydolność nerek. Uszkodzenie mózgu. Dużo problemów zdrowotnych.
Kto więc jest winny?
Producenci w Chinach? A może firmy, które opracowują i sprzedają produkty w USA?
Musimy przyjrzeć się bliżej łańcuchowi dostaw. Proces produkcyjny. Kontrola.
Jak dochodzi do skażenia ołowiem w łańcuchach dostaw
Problem dotyczy nie tylko Chin. Mówimy o handlu światowym. Aby obniżyć koszty, firmy zlecają produkcję na zewnątrz. Chiny oferowały niskie koszty pracy. Duża zdolność produkcyjna. Wykwalifikowana siła robocza.
Ale kontrola jakości jest różna. Niektóre fabryki przestrzegają rygorystycznych przepisów. Inni idą na kompromis. Kiedy firma opracowuje produkt za granicą, ustala specyfikacje techniczne. Jeśli specyfikacja pozwala na zastosowanie tanich materiałów, firma otrzymuje tanie materiały. Farba ołowiowa idealnie wpasowuje się w ten schemat.
Odpowiedzialność spoczywa na właścicielu marki. Wybiera dostawcę. Zatwierdza projekt. Wyznacza standardy bezpieczeństwa. Albo się nie instaluje.
W 2007 roku wiele marek pominęło etapy weryfikacji. Polegali na tym, że producent przestrzegał amerykańskich przepisów bezpieczeństwa. Nadzieja ta nie została zrealizowana.
Ołów nie pojawił się przypadkowo. Był w farbie. Magnesy były za małe. W łóżkach były niebezpieczne luki. Były to decyzje projektowe lub błędy produkcyjne.
Pierwotna przyczyna? Oszczędzanie pieniędzy. Szybkość na rynek. Brak kontroli.
Kiedy firma wycofuje produkt, przyznaje się do porażki. Ale szkody już zostały wyrządzone. Konsumenci tracą zaufanie. Zagrożenia dla zdrowia pozostają. Cykl się powtarza, aż regulacje staną się bardziej rygorystyczne. Lub do czasu wzrostu kosztów.
Kto płaci cenę?
Dzieci. Rodzice. Sprzedawcy detaliczni. Marki. I producenci.
Przeglądy z 2007 roku były ostrzeżeniem. Ale czy to wystarczyło?
Rozważymy konsekwencje. Zmiany regulacyjne. Długoterminowy wpływ na światową produkcję.
Ukryte błędy w nadzorze nad bezpieczeństwem zabawek
Kiedy firmy same inicjują wycofywanie produktów, zwykle opierają się one na wewnętrznych badaniach lub skargach konsumentów. Komisja ds. Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich (CPSC) ma uprawnienia do wymuszania wycofania produktów i nakładania kar na firmy, które wytwarzają produkty niebezpieczne lub ignorują znane zagrożenia. Wycofanie produktu Mattel zszokowało opinię publiczną, w dużej mierze ze względu na status marki. To sygnał alarmowy dla analityków branżowych: skoro gigant taki jak Mattel miał tak oczywiste problemy, co z jego niezliczoną liczbą mniejszych konkurentów?
Łańcuch dostaw jest często słabym ogniwem. Mattel, podobnie jak wiele innych firm, nie jest właścicielem swoich fabryk. Zawiera kontrakty z chińskimi firmami, w których koszty pracy są niskie. Firmy te często zlecają zamówienia jeszcze mniejszym firmom. Sieć Mattela obejmuje aż 50 chińskich partnerów, z których wielu przekazuje pieniądze dalej. Ten rozdrobniony system, zaplątany w biurokratyczne przeszkody, stwarza próżnię w zakresie odpowiedzialności. Niskie marże zysku zmuszają wszystkich, od właścicieli marek po podwykonawców, do pójścia na skróty, gdy tylko jest to możliwe.
Błędy projektowe a błędy produkcyjne
Chociaż oszczędzanie na materiałach i materiałach toksycznych, takich jak farba ołowiowa, stanowi realne ryzyko, pierwotna przyczyna często leży w projekcie, a nie na linii produkcyjnej. Kanadyjskie badanie przeprowadzone we wrześniu 2007 roku ujawniło brutalną rzeczywistość. Spośród produktów, które miały miejsce w latach 1988–2007, 95 procent dotyczyło produktów wyprodukowanych w Chinach. Jednak 76 procent tych recenzji wynikało z wad projektowych. Tylko 10 procent było winą producenta.
Te statystyki przesuwają winę. Marki są odpowiedzialne za coś więcej niż tylko znalezienie taniej fabryki. Muszą zapewnić, że ich projekty są z natury bezpieczne. Współpraca ze sprawdzonymi producentami nie wystarczy, jeśli sam rysunek sugeruje zagrożenie.
Dobrowolny charakter testów bezpieczeństwa
Obecnie prawo amerykańskie nie wymaga od producentów zabawek testowania produktów przed ich sprzedażą. Istnieją zasady dotyczące materiałów, ale badania przed wprowadzeniem na rynek pozostają dobrowolne. Niektóre firmy stosują się do standardów ASTM International, które zawierają zalecenia dla różnych typów produktów. Inni całkowicie pomijają testowanie, aby zaoszczędzić pieniądze.
Po co firmy w ogóle testują? To w ich najlepszym interesie. Wycofywanie produktów jest drogie. Zła reklama jest jeszcze gorsza. Sprzedawcy detaliczni wymagają również dowodu bezpieczeństwa. Niezależne laboratoria weryfikują wytrzymałość, bezpieczeństwo i jakość. Testy te pomagają markom uniknąć ruiny finansowej związanej z wycofywaniem produktów.
Wyzwania regulacyjne w Chinach
Fala wycofań produktów zawierających farbę ołowiową i toksyczną karmę dla psów wywołała wezwania do wprowadzenia bardziej rygorystycznych chińskich przepisów. Chiński rząd zaczął ostro karać oczywiste naruszenia. Jednak egzekwowanie prawa jest trudne. Przy populacji liczącej ponad miliard ludzi i tysiącach producentów nadzór jest prawie niemożliwy. Małe fabryki mogą jednego dnia zniknąć, a następnego pojawić się pod nową nazwą lub w nowej lokalizacji.
Wzmocnienie ochrony konsumentów
W USA zwolennicy i politycy nawoływali do zwiększenia finansowania CPSC i zaostrzenia standardów importowych. Pojawiły się powszechne obawy dotyczące niedoborów kadrowych w agencji. Do sierpnia 2007 r. raporty wskazywały, że CPSC współpracował z producentami w celu ustalenia bardziej rygorystycznych wytycznych dotyczących testów. Krajobraz się zmienia, ale złożoność globalnych łańcuchów dostaw oznacza, że czujność pozostaje niezbędna.
Osoby śledzące konkretne zdarzenia mogą skorzystać z zasobów takich jak Recalls.gov i ogłoszenia CPSC, które zawierają listy produktów, których dotyczy problem. Celem jest przejrzystość. Konsumenci muszą wiedzieć, co trafia do ich domów.
Jeszcze więcej informacji
Powiązane artykuły z HowStuffWorks
- Jak działają powiadomienia o wycofaniu
- W jaki sposób fragmenty metalu mogą dostać się do tabletek leku?
- Co powoduje przegrzanie lub eksplozję laptopów z akumulatorami litowo-jonowymi?
- Co oznaczają znaki UL na wielu produktach?
- Jak działają testy zderzeniowe
- Wskazówki dotyczące bezpieczeństwa dzieci
- Jak powstaje tożsamość biznesowa
Dodatkowe przydatne linki
- Międzynarodowa ASTM
- FirstGov dla konsumentów: Bezpieczeństwo produktów
- Powiadomienia CPSC o wycofaniu i alerty dotyczące bezpieczeństwa produktów
- Recalls.gov
- ABC News: Wycofano chińską biżuterię i zabawki dla dzieci
Źródła
- „Wycofano 1 milion chińskich łóżeczek dziecięcych.” Powiązana prasa. Wiadomości CBS. 21 września 2007. http://www.cbsnews.com/stories/2007/09/21/health/main3285775.shtml
– Barbosa, David. „Badania pokazują, że problemy wykraczają poza farbę ołowiową”. New York Timesa. 11 września 2007. http://www.nytimes.com/2007/09/11/business/worldbusiness/11paint.html - Belka, Christopherze. „Jak działa testowanie bezpieczeństwa zabawek?” Łupek. 20 czerwca 2007. http://www.slate.com/id/2168765/
- Belka, Christopherze. „Dlaczego producent zabawek miałby kiedykolwiek używać farby ołowiowej?” Łupek. 15 sierpnia 2007. http://www.slate.com/id/217289/
- D’Innocenzio, Anne i Metzler, Natasha T. „Farba ołowiowa prowadzi do wycofania zabawek Fisher-Price”. Powiązana prasa. „Washington Post”. 2 sierpnia 2007. http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2007/08/01/AR2007080102320.html
- Lancashire, David. „Statystyki: 10,45% – Jedno na dziesięcioro dzieci w Chinach ma zatrucie ołowiem”. Tłumacz prasowy. 19 marca 2005. http://www.pressinterpreter.org/node/15
- Lipton, Eryk. „Agencja bezpieczeństwa zostanie poddana kontroli w związku ze zmianami”. New York Timesa. 2 września 2007. http://www.nytimes.com/2007/09/02/business/02consumer.html
- Storey, Louise i Barbosa, David. „Mattel wycofuje 19 milionów zabawek wysłanych z Chin”. New York Timesa. 15 sierpnia 2007. http://www.nytimes.com/2007/08/15/business/worldbusiness/15imports.html
- Tsai, Michelle. „Dlaczego musimy importować gluten pszenny z Chin?” Łupek. 20 kwietnia 2007. http://www.slate.com/id/216335/



























