Pittsburgh Pirates 2013 wiosenny trening: harmonogram Bradenton i przewodnik po pogodzie

12

Pod koniec lutego powietrze w Pittsburghu jest inne. To ostre, przeszywające zimno, od którego drętwieją Ci palce, gdy tylko wyjdziesz przez frontowe drzwi. Masz może dwadzieścia sekund na dotarcie do samochodu, zanim zimno Cię całkowicie zawładnie. Ale teraz jesteś już w powietrzu i opuszczasz lotnisko w Pittsburghu. Spoglądasz w dół przez warstwy ołowianoszarych chmur na pokryty śniegiem krajobraz poniżej. Zima się skończyła.

Witam, wiosenny trening.

Lądując w Tampie, czujesz się jak na innej planecie. Wychodzisz na zewnątrz i zapach oceanu uderza w twoją twarz. Powietrze jest ciepłe i lepkie. Jesteś w krainie palm i białych piaszczystych plaż, a na kolację zakładasz klapki. Przez sześć tygodni możesz oglądać mecz baseballowy Pittsburgh Pirates w kameralnej atmosferze McKechnie Field w Bradenton na Florydzie.

Harmonogram jest wypełniony meczami. Mecze odbywają się codziennie od 22 lutego do 28 marca. Jedynymi wyjątkami są dwa samotne wtorki, ale mecze dualne z nawiązką rekompensują tę różnicę. Prognoza przewiduje lekki wietrzyk i maksymalną temperaturę 77 stopni Fahrenheita przy bezchmurnym niebie. To idealny dzień na baseball.

Wiosenny sezon treningowy 2013 na Florydzie upamiętnił 125 lat profesjonalnego przedsezonowego baseballu w Ameryce. Powstał pod koniec XIX wieku jako sposób na przywrócenie formy zawodnikom grającym w niepełnym wymiarze godzin po okresie poza sezonem. Obecnie jest to dochodowy cel turystyczny. Każdego roku przynosi setki milionów dolarów gospodarkom Florydy i Arizony.

Fani to uwielbiają. Jednak autorzy tekstów baseballowych i wielu graczy są sceptyczni. Czy zawodowi sportowcy naprawdę potrzebują sześciu tygodni, aby nabrać formy? Czy komentatorzy telewizyjni i dziennikarze sportowi powinni rozbijać obozy w miastach takich jak Jupiter na Florydzie i Surprise w Arizonie? Emitują zapierający dech w piersiach materiał przedstawiający graczy wylegujących się na słońcu i nudne mecze 1:0 pomiędzy wspaniałymi zawodnikami z niższej ligi.

Przyjrzyjmy się, dlaczego istnieje trening wiosenny.

Funkcja treningu wiosennego

Baseball był niegdyś grą ściśle północną. Zespoły zebrały się w takich stanach, jak Nowy Jork, Massachusetts, Illinois i Pensylwania. Większość zawodników pracowała na co dzień, wykonując prace budowlane lub biurowe poza sezonem, dopóki lód nie stopniał na tyle, aby umożliwić treningi w pomieszczeniach zamkniętych. Potem nastąpiła zmiana.

Chicago White Stockins i Cincinnati Red Stockins jako pierwsi udali się na południe do Nowego Orleanu w 1870 roku. Nie byli długo sami. Do 1888 roku Washington Capitals zorganizowało czterotygodniowy obóz w Jacksonville na Florydzie. Przyciągało ich słońce. Wkrótce dołączyła do nich Arizona, ugruntowując pozycję Florydy i Arizony jako dwóch najważniejszych miejsc wiosennych spotkań w następnym stuleciu.

Dlaczego zespoły kontynuują treningi w lutym?

Dziś cel pozostał praktycznie niezmieniony. Mówimy o treningu fizycznym. Zarówno weterani, jak i nowicjusze przechodzą intensywne szkolenie. Ćwiczą skomplikowane skręty, bunty i podcięcia. To nie tylko opalenizna. To przygotowuje organizm do ciężkiej pracy.

Ale to także masowe oglądanie.

W lutym większość z 25-osobowych składów była już uformowana. Zawsze jednak pozostaje kilka wolnych miejsc. Zespoły zwracają się do swoich systemów farm w niższych ligach w poszukiwaniu niepotwierdzonych talentów. Najlepsi gracze przybywają jako „osoby niezaproszone”. Jeśli zdominują, zapewnią sobie miejsce w pierwszej lidze. Mniejsze ligi organizują nawet w marcu własne, krótsze wiosenne obozy przygotowawcze, aby utrzymać napływ zawodników.

Ekonomia słońca i kurzu

Najważniejszym powodem istnienia tych obozów może być turystyka. To jest silnik ekonomiczny.

Obozy wiosenne są podzielone po równo pomiędzy Grapefruit League na Florydzie i Cactus League w Arizonie. Każdy z nich przyjmuje 15 drużyn. Pieniądze są niesamowite.

W 2013 roku Florydę odwiedziło ponad 1,6 miliona fanów. Tłum wpompował w gospodarkę stanu szacunkowo 753 miliony dolarów. Arizona nie pozostała daleko w tyle. W 2012 roku Cactus League przyniosła ponad 422 miliony dolarów. Pięćdziesiąt osiem procent biletów kupili mieszkańcy spoza stanu.

Hotele, kurorty, restauracje, sklepy i pola golfowe w tych skąpanych w słońcu miastach utrzymują się z tego napływu. To jest wielki biznes.

Doświadczenie w baseballowej lidze Major League w małym miasteczku

Kibice przyjeżdżają nie tylko ze względów ekonomicznych. Przychodzą, bo wszystko wydaje się inne.

Major League Baseball z małomiasteczkową atmosferą. Stadiony są mniejsze. Bilety są tańsze. Gracze są dostępni. Możesz poprosić o autograf, a nawet z nimi porozmawiać.

Oficjalność ustępuje. Zastępuje go chłopięcy zachwyt. To powrót amerykańskiego klasyka.

Spójrz na wybryki. Aktor Billy Kristol (59 lat) wyszedł na boisko podczas wiosennych treningów drużyny New York Yankees. Zawodnicy po meczach wracają do domu na rowerach w pełnych strojach. Rękawiczki zwisają z kierownicy niczym uczniowie jadący na zajęcia.

Gdzie więc się udać, żeby zobaczyć swój zespół z bliska?

Liga Grejpfrutowa: Historia Florydy

Floryda jako pierwsza stała się obozem przedsezonowym. Stało się państwem w 1845 roku po krwawym konflikcie mającym na celu usunięcie ludu Seminoli. Po wojnie secesyjnej stan ten przekształcił się z bagnistej dzikiej przyrody w gaje cytrusowe i placówki przemysłowe.

Turyści z północy przybyli w latach siedemdziesiątych XIX wieku. Chcieli pogodę. Chcieli plaż.

Zespół Washington Nats jako pierwszy założył obóz w Jacksonville w 1888 roku. Swój pierwszy mecz pokazowy Major League rozegrali przeciwko New York Giants. To był historyczny moment.

Następnie Nats przegrali 48 meczów w sezonie 86 zwycięstw w 1888 roku.

Blask Florydy przygasł. Powrót baseballu do Sunshine State zajął 15 lat.

Propozycja Chicago Cubs, od której wszystko się zaczęło

W 1913 roku burmistrz Tampy podjął decyzję. Zaoferował Chicago Cubs 100 dolarów za zawodnika za trenowanie na Florydzie.

To zadziałało.

Do 1914 roku poszły w ich ślady inne zespoły. Kluby trenowały w St. Petersburgu, St. Augustine, Jacksonville i Tampie. Oficjalnie położono podwaliny pod Ligę Grejpfrutową.

Obecnie 15 drużyn Major League Baseball organizuje swoje obozy bazowe na Florydzie od końca lutego do połowy marca. Są mieszanką drużyn amerykańskich i ligi krajowej. Większość z nich pochodzi z miast na wschód od Missisipi.

Są wyjątki. Minnesota Twins i Houston Astros grają na Florydzie, mimo że są drużynami z Zachodu lub Środkowej.

Nie ma mistrza Ligi Grejpfrutowej. Zespoły rozgrywają między sobą oficjalne mecze pokazowe, ale rankingi nie mają znaczenia.

Oto zespoły i ich lokalizacje na Florydzie:

  • Atlanta Braves (Jezioro Buena Vista)
  • Baltimore Orioles (Sarasota)
  • Boston Red Sox (Fort Myers)
  • Detroit Tigers (Lakeland)
  • Houston Astros (Kissimmee)
  • Miami Marlins (Jowisz)
  • Bliźniaki Minnesoty (Fort Myers)
  • New York Mets (Port St. Lucie)
  • New York Yankees (Tampa)
  • Filadelfia Phillies (Clearwater)
  • Piraci z Pittsburgha (Bradenton)
  • St. Louis Cardinals (Jowisz)
  • Tampa Bay Rays (Port Charlotte)
  • Toronto Blue Jays (Dunedin)
  • Waszyngton Nats (Viera)

Liga Kaktusów i Cubs Cataliny

Druga połowa Major League Baseball kieruje się na zachód, do Arizony.

Zanim Liga Kaktusów całkowicie przejęła władzę, nastała era Catalina Cubs.

William Wigley Jr., magnat gumy do żucia, kupił Chicago Cubs w latach dwudziestych XX wieku. Był także właścicielem wyspy Catalina u wybrzeży Kalifornii. Każdej wiosny wysyłał tam zespół.

Fani tłumnie przybyli, aby obejrzeć Catalina Cubs.

Pomogło to, że Cubs zdobyli tytuły mistrzowskie w 1929, 1932, 1935 i 1938. Migracja trwała do lat pięćdziesiątych XX wieku.

Teraz uwaga skupia się wyłącznie na pustyni w Arizonie. Ale historia pozostaje. Zespoły wciąż za czymś gonią. Tłum nadal patrzy. A rowery nadal się toczą.

Bill Wieck nie przestrzegał zasad. Właściciel drużyny Cleveland Indians był mistrzem PR, rozdając żywe zwierzęta na meczach i organizując wesela w swojej macierzystej bazie. Słynne było to, że zdecydował się wystawić Eddiego Geidela, karła o wzroście trzech stóp i siedmiu cali, którego nie można było zmusić do ucieczki, ponieważ nie mógł dotrzeć do strefy uderzenia. Wieck także przełamał bariery, podpisując kontrakt z Larrym Doby’m, pierwszym afroamerykańskim graczem ligi amerykańskiej, w 1947 roku. Następnie w wieku 42 lat podpisał kontrakt z Satchel Paige, najstarszym debiutantem w historii.

Kiedy w latach czterdziestych większość drużyn Major League Baseball przybywała na Florydę na wiosenne treningi, Wieck spoglądał na zachód. Był właścicielem rancza w Tucson w Arizonie. Klimat był łagodny. Powietrze jest suche. To było idealne miejsce na baseball.

Również w 1947 roku w pobliskim Phoenix osiedlili się New York Giants. Umocnili swoje pozycje. Wkrótce Arizona Cactus League stała się kurortem mogącym rywalizować z Florydą. Pola golfowe ciągnęły się kilometrami. Klimat był idealny.

Na pustyni przemawia język pieniędzy

Zespoły nie muszą należeć do żadnej z lig. Czasem decydują pieniądze. W 2008 roku maleńkie miasteczko Goodyear w Arizonie potrzebowało ratunku. Jego populacja wynosiła zaledwie 59 548 osób. Chcieli powrotu Indian z Cleveland. Zespół trenuje w Winter Haven na Florydzie od 1993 roku.

Goodyear zbudował stadion o wartości 76 milionów dolarów i mieszczący 10 000 miejsc. Projekt został częściowo sfinansowany przez gminę. Zespół Cincinnati Reds zapoznał się z planami nowego stadionu i rozległego boiska do gry w piłkę nożną. Byli pod wrażeniem. Przenieśli się także do Goodyear.

Dziś w przedsezonowej Lidze Cactus bierze udział 15 drużyn. Jest to mieszanka klubów amerykańskich i National League. Wszystkie drużyny oprócz dwóch pochodzą z zachodniej części Stanów Zjednoczonych (za Mississippi). Wyjątkami są Chicago White Sox i Chicago Cubs.

Oto miejsce, w którym się zatrzymują:

  • Arizona Diamondbacks (Scottsdale)
  • Chicago Cubs (Mesa)
  • Chicago White Sox (Phoenix)
  • Cincinnati Reds (Goodyear)
  • Indianie z Cleveland (Goodyear)
  • Góry Skaliste Kolorado (Scottsdale)
  • Kansas City Royals (niespodzianka)
  • Los Angeles Angels z Anaheim (Tempe)
  • Los Angeles Dodgers (Phoenix)
  • Browary Milwaukee (Phoenix)
  • Oakland Athletics (Phoenix)
  • San Diego Padres (Peoria)
  • Giganci z San Francisco (Scottsdale)
  • Marynarze z Seattle (Peoria)
  • Strażnicy Teksasu (niespodzianka)

Spektakl dla fanów

Jest to korzyść dla fanów baseballu na wakacjach. Stadiony Cactus League są położone znacznie bliżej siebie geograficznie niż na Florydzie. Jednego dnia można wziąć udział w kilku meczach. Możesz przenieść się z jednego stadionu w Arizonie na drugi.

Aby uzyskać więcej informacji na temat historii i przyszłości ulubionej rozrywki Amerykanów, sprawdź powiązane łącza HowStuffWorks na następnej stronie.