Liczby są znane. Na papierze wyglądają optymistycznie.
Dane z Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) pokazują, że w USA liczba zgonów spowodowanych przedawkowaniem w 2024 r. spadła o prawie 27%, z ponad 110 000 do około 80 391. Liczba zgonów spowodowanych syntetycznymi opioidami spadła o prawie 37%, z 76 000 do około 48 400.
Zazwyczaj? Otwieraliśmy butelkę szampana.
Ale nie tym razem.
Kameleon
Eksperci patrzą na te wskaźniki z ostrożnością.
Byli już w takiej sytuacji. Ten kryzys jest jak kameleon. Prym wiodą pigułki na receptę, następnie heroina, a następnie fentanyl przejął kontrolę. Teraz tworzy się nowa fala. Nazywa się je nitazenami.
Są to syntetyczne opioidy, które są silniejsze od fentanylu. Pierwotnie opracowane kilkadziesiąt lat temu jako środki przeciwbólowe, nigdy nie zostały zatwierdzone do użytku medycznego. Agencja ds. zwalczania narkotyków (DEA) twierdzi, że narkotyki wyszły na ulice. Ich siła wykracza poza schematy.
Zmniejszasz śmiertelność, a silniejszy środek chemiczny pojawia się z tyłu.
Ratowanie życia a przywracanie życia
Oto trudna prawda: zmniejszenie liczby zgonów spowodowanych przedawkowaniem nie jest tym samym, co rozwiązanie problemu uzależnień.
W ciągu ostatnich kilku lat zalaliśmy ten obszar naloksonem. W 2023 roku FDA zatwierdziła jego sprzedaż bez recepty. To zadziałało. The Lancet, JAMA – wszyscy są zgodni: to ratuje życie. Dziesiątki tysięcy ludzi przeżyło, a przynajmniej nie przeżyło.
Przetrwanie jest rzeczywistością. Ale czy to wystarczy?
Góra lodowa pod wodą
Zastanów się, co w pierwszej kolejności skłoniło ludzi do sięgania po narkotyki.
Samotność. Nieleczone zaburzenia psychiczne. Przewlekły ból. Puste kieszenie. Rozbite rodziny. Brak dostępnych lekarzy. Naczelny chirurg Stanów Zjednoczonych nazwał samotność tak niebezpieczną jak palenie. I miał rację.
„Epidemia przedawkowania obnażyła słabe punkty, które są głęboko zakorzenione w społeczeństwie” – powiedział dr James Flowers z Flowers Health Institute. Widzi nie tylko problem narkotykowy, ale połączenie zaburzeń psychicznych, kryzysów rodzinnych i biologii stresu.
Skala problemu jest ogromna: naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa odkryli, że prawie jedna trzecia dorosłych zna osobę, która zmarła w wyniku przedawkowania. Co piąty człowiek stracił bliską osobę.
To nie był problem getta ani wsi. Dotknęło to przedmieścia, kampusy uniwersyteckie i wielopiętrowe mieszkania. To był ogólny smutek.
Kiedy miliony cierpią razem, statystyki wydają się kruche. Nie patrzymy na te dane z zewnątrz. Czujemy to w naszych duszach.
Wsparcie z powietrza
Systemy, które mają łapać tych, którzy upadają? Są drżące.
Programy wsparcia społecznego stoją na niepewnym gruncie. Fundusze się kurczą, powiązania międzyludzkie stają się coraz cieńsze. Ta praca frontalna nie jest zauważalna, dopóki nie zniknie. A co jeśli ona zniknie? Ludzie umierają.
Narcan zatrzymuje śmierć w ciągu kilku minut. Ale to nie przywraca życia.
Znaleźć mieszkanie? Przywrócić zaufanie? Znaleźć pracę? Uzdrawiać mózg? To zajmuje lata. I to jeśli masz szczęście. Narodowy Instytut ds. Narkotyków wielokrotnie podkreśla, że uzależnienie jest chorobą przewlekłą. To się powtarza. Wymaga długotrwałej opieki. Większość ludzi nie może tego dostać.
Ameryka może spojrzeć na rok 2024 i nazwać go punktem zwrotnym.
Zakręty to nie koniec.
Nagromadzenie ciał uległo spowolnieniu. To jest ważne.
Ale głód? On nadal tam jest. Czekanie.































