23 maja | Opublikowane przez: Jennifer Norcrop
Mieszkam w Seattle. Kocham kawę. Nienawidzę tego, co mi robi.
Kocham kawę. Sam rytuał, ciepły kubek w dłoniach, złożoność smaku. Ale kawa nigdy nie odwzajemniła tego uczucia.
To hobby zawsze miało swoją cenę. Drżenie, kołatanie serca, gwałtowny przypływ niepokoju, a godzinę później miażdżący upadek. I drank two or even three cups a day, riding this roller coaster like a masochist. Myślałam, że w ten sposób kofeina wpływa na ludzi z moją konstytucją. Uważałem, że drżenie i nerwowe podniecenie to zło konieczne.
Potem pojechałem do Włoch.
Coś się tam zmieniło. Mógłbym wypić kilka espresso. Prawdziwe. Mocny. I zamiast drżeć w rękach poczułam spokój. Zrównoważony. Gotowy do działania. Żadnego popołudniowego spadku. Brak energii nerwowej. Po prostu jasność umysłu.
Kiedy wróciłem do USA, byłem rozczarowany.
Czy będę musiał zamawiać espresso z Mediolanu pocztą, żeby rano poczuć się jak normalny człowiek? Absurdalny. Niemożliwe.
Więc zacząłem kopać. Od lat słucham podcastu mindbodygreen – zwykle w tle, gdy robię różne rzeczy w domu – i jeden odcinek szczególnie przypadł mi do gustu. Prelegenci omówili, jak powszechne są pleśnie i mikotoksyny w zwykłych ziarnach kawy. Zakażenie grzybicze. Wcale nie jest to coś, co chcesz pić. Nie wiedziałam, czy przejście na czystą, organiczną i pozbawioną pleśni kawę pomoże pozbyć się tremy. Ale zamówiłem paczkę czystej kawy+. Sceptycyzm był duży, ale nadzieja była jeszcze większa.
Mój mąż też tego potrzebował. Stale zmaga się z refluksem żołądkowym. Zwykła kawa to prawdziwa męka dla jego przełyku. Potrzebowaliśmy kawy o mniejszej kwasowości, mniejszej zawartości substancji zanieczyszczających, napoju, który nie zaszkodzi ani jemu, ani mnie.
Paczkę otworzyliśmy pod koniec ubiegłego roku. Ugotowaliśmy pierwszą porcję.
Wszystko poszło inaczej.
Doświadczyłem tych samych wrażeń co we Włoszech. Stabilna energia. Czysty umysł. Żadnych ostrych szczytów. Żadnych upadków. Zauważył mniejszą zgagę. Co jest najważniejsze? Kawa rzeczywiście miała przyjemny, gładki smak. Wypróbowaliśmy inne „czyste” marki. Kawa z dodatkiem grzybów. Drogie organiczne pieczenie. Większość z nich pachniała mokrym kartonem lub wymagała szklanki cukru, aby nadawały się do picia. Nie ten.
Kiedy smak jest dobry, nie musi się maskować.
Zwykle używamy prasy francuskiej. Tylko. Skuteczny. Dodaj trochę śmietanki od zwierząt karmionych trawą lub czystego mleka orzechowego. Gotowy. Możesz pić.
Mój mąż często wyjeżdża w podróże służbowe. Powiedział mi, że kawa hotelowa to wyraźny krok wstecz. Tęskni za stabilnością swojego samopoczucia. Od razu zauważa różnicę, gdy jest zmuszony wypić to, co zwykle zostaje w hotelach. I co teraz? Zasubskrybowaliśmy. Automatyczne dostawy zapewniające spokój ducha.
Oto, co się zmieniło:
- Nie mam już drżenia
- Mniejsza kwasowość w żołądku
- Cieszenie się prawdziwym smakiem
- Sustained concentration instead of sudden loss of strength
Jesteśmy wymagającymi ludźmi. Mamy swoje powody. To działa. To jest czyste. Pyszne. W odróżnieniu od innych kaw „zdrowych” nie pachnie projektem medycznym. Pachnie kawą. Tylko bez bagażu niepokojów.
Czy twoja kawa powoduje dreszcze?
