Dlaczego niesprawiedliwość wydaje się trucizną: reakcja mózgu na niesprawiedliwość

12

Poczułeś to. Ostry ból w jamie brzusznej. Ciepło, które rośnie w Twojej klatce piersiowej, gdy ktoś zakłóca ruch lub przypisuje sobie Twoją pracę w biurze. To nie tylko zły nastrój. Jest to instynktowna (cielesna, głęboka) reakcja na postrzegane naruszenie sprawiedliwości.

Ale to uczucie może zrobić więcej niż tylko zrujnować wtorkowe popołudnie. Jeśli będziesz się nad tym rozwodzić, stanie się trucizną. Niszczy Twoje samopoczucie od środka.

Dlaczego niektórzy ludzie pozwalają, aby drobna skarga przerodziła się w trwającą miesiąc skargę, podczas gdy inni wzruszają ramionami i idą dalej? Odpowiedź leży w tym, jak mózg przetwarza zagrożenia i jak przeszłość kształtuje teraźniejszość. Przyjrzyjmy się mechanizmowi tej wrażliwości i wyjaśnijmy, dlaczego utknięcie w cyklu „to nie fair” jest niebezpieczne dla zdrowia.

Jak Twój mózg przetwarza niesprawiedliwość

Kiedy dostrzegasz niesprawiedliwość, twój mózg nie postrzega jej jako drobnego podrażnienia. Postrzega to jako zagrożenie.

Aktywuje się Amygdala, system sygnalizacyjny mózgu. Oznacza to, że sytuacja jest niebezpieczna dla równowagi społecznej. To uruchamia kaskadę hormonów stresu. Twoje tętno może wzrosnąć. Mięśnie mogą stać się napięte. Znajdujesz się w trybie walki lub ucieczki z powodu postrzeganej zniewagi społecznej.

Ta reakcja jest pierwotna. W naszej ewolucyjnej historii wyrzucenie z grupy oznaczało śmierć. Niesprawiedliwe traktowanie przez rówieśnika oznaczało utratę zasobów lub statusu. Twój mózg po prostu próbuje Cię chronić. Jednak we współczesnym życiu, gdzie niegrzeczny e-mail może wywołać taką samą reakcję jak zagrożenie fizyczne, system często jest nadaktywny.

Poczucie niesprawiedliwości aktywuje te same ścieżki neuronowe, co zagrożenie fizyczne.

Korzenie wrażliwości dzieci

Niektórzy ludzie są z natury bardziej wrażliwi na nierówności niż inni. Często sięga to czasów dzieciństwa.

Dzieci wcześnie uczą się zasad „uczciwości”. Czy kiedykolwiek musiałeś dzielić się zabawkami? Czy jeden brat był prześladowany, podczas gdy drugi był chroniony? Te wczesne wrażenia tworzą emocjonalne wspomnienie tego, jak wygląda świat.

Jeśli Twoje dzieciństwo było okresem niespójnych zasad lub postrzeganego faworyzowania, być może rozwinęła się w Tobie podwyższona wrażliwość na niesprawiedliwość. Dla osoby dorosłej mała zniewaga może być odbierana jako wielka zdrada. Reaktywuje stare rany. Reagujesz nie tylko na obecną chwilę. Reagujesz na ducha ze swojej przeszłości.

Dlatego niektórzy ludzie eksplodują z powodu drobnych niedogodności. To nie kwestia niedogodności. Chodzi o echo niestabilności z przeszłości.

Automatyczna pułapka myślowa

Kiedy ciało migdałowate zasygnalizuje alarm, umysł często wpada w szał.

Automatyczne myśli pojawiają się bez zaproszenia. „Dlaczego ja?” „To jest błędne.” „Nadużywają swojej władzy”.

Te myśli nie są faktami. To są interpretacje. Ale wydają się faktami. Kiedy pozwalasz im płynąć, popadasz w rozmyślanie (obsesyjne rozmyślanie). Powtarzasz tę scenę w kółko. Szukasz dowodów na to, że zostałeś potraktowany niesprawiedliwie. Szukasz dowodów na to, że druga osoba jest złośliwa.

Ta pętla mentalna zużywa zasoby poznawcze. Nie możesz cieszyć się wieczorem. Nie możesz być obecny przy swojej rodzinie. Utknąłeś w przeszłości i próbujesz rozwiązać problem, który już się wydarzył. Niesprawiedliwość nie jest już zjawiskiem. Niesprawiedliwość to niekończące się przewijanie.

Jak niesprawiedliwość niszczy dobrobyt

Koszt utknięcia w tym cyklu jest wysoki. To nie tylko śmieci psychiczne. Jest to fizjologiczne zużycie.

Chroniczny stres i ćwiczenia

Życie w stanie postrzeganej niesprawiedliwości utrzymuje twoje ciało w stanie wysokiej gotowości. Prowadzi to do przewlekłego stresu.

Objawy są oczywiste. Zaburzenia snu. Napięcie mięśni. Problemy trawienne. Możesz odczuwać uporczywy ból głowy o niskiej intensywności lub ucisk w klatce piersiowej. Organizm nie potrafi długo odróżnić zniewagi społecznej od zagrożenia fizycznego. W końcu system zawodzi lub ulega zniszczeniu.

Niebezpieczeństwa związane z rozmyślaniem

Rozmyślanie jest jak przekręcenie kluczyka w stacyjce samochodu, ale bez uruchamiania silnika. Marnujesz energię. Palisz paliwo. Ale ty nigdzie nie idziesz.

Ten nawyk rodzi pesymizm. Rodzi gorycz. Z biegiem czasu może to prowadzić do samoabotażu. Jeśli uważasz, że świat jest zasadniczo niesprawiedliwy, po co próbować? Dlaczego zaufać? Dlaczego warto inwestować w relacje?

Takie myślenie zabija motywację. Tworzy samospełniającą się przepowiednię, w której spodziewasz się najgorszego i zachowujesz się w sposób, który odpycha ludzi. Zatruwasz swój własny potencjał radości i połączenia.

Toksyczność zakaźna

Niesprawiedliwość rzadko ogranicza się do jednej osoby. To się rozprzestrzenia.

Ma to wpływ na Twoje relacje w pracy. Ma to wpływ na Twoje romantyczne partnerstwa. Wpływa na przyjaźnie. Kiedy ogarnia cię gorycz, komunikacja z tobą staje się trudniejsza. Możesz przyjąć postawę defensywną. Możesz stać się oskarżycielski.

To powoduje zarażenie emocjonalne. Twój stres staje się ich stresem. Twoja niechęć staje się ich rozczarowaniem. Możesz czuć się odizolowany nie z powodu tego, co się wydarzyło, ale ze względu na sposób, w jaki zdecydowałeś się to znieść.

Trzymanie urazy to wybór, który izoluje cię od kontaktów, których potrzebujesz.

Przerywanie pętli

Pierwszym krokiem jest rozpoznanie tego wzorca. Kiedy poczujesz przypływ złości lub ucisk w żołądku, przestań. Zadaj sobie pytanie: czy jest to zagrożenie dla mojego życia, czy tylko mojego ego?

Rozpoznanie różnicy pomiędzy prawdziwym przestępstwem a domniemanym przestępstwem ma ogromną moc. Pozwala to odejść od automatycznych myśli. Pozwala zobaczyć echo dzieciństwa takim, jakim jest.

Nie możesz kontrolować działań innych ludzi. Nie możesz kontrolować, czy ktoś wpadnie na Ciebie w ruchu ulicznym lub ukradnie Twój pomysł. Ale możesz kontrolować, ile miejsca zajmuje to wydarzenie w Twoim umyśle.

Trucizna nie jest niesprawiedliwością. Trucizną jest odmowa odpuszczenia.

Istnieje sposób na wyjście z błędnego koła. Polega na przeniesieniu uwagi z tego, co zostało Ci odebrane, na to, co możesz jeszcze zbudować. Wymaga to porzucenia potrzeby, aby wszechświat był sprawiedliwy i zaakceptowania faktu, że często tak nie jest.

To dopiero początek pracy. Następny krok polega na nauczeniu się konkretnych technik przerywania tych wzorców myślowych i przywracania poczucia sprawstwa (zdolności do działania). Ale na razie po prostu zwróć uwagę na to uczucie. Nie karm go.

Zmiana narracji, gdy życie wydaje się niesprawiedliwe

Nie możesz naprawić zniszczeń na świecie. Ale możesz zmienić sposób, w jaki to interpretujesz. Na tym polega istota przeformułowania poznawczego. To zmiana mentalna. Zamiast wpadać w złość z powodu nieuczciwego wydarzenia, zadajesz inne pytanie.

„Co jeszcze może to oznaczać?”

„Czego mogę się tutaj nauczyć?”

Zmiana perspektywy rozluźnia uścisk emocjonalny. Przestajesz reagować na autopilocie. Czasami zły skręt prowadzi do lepszego celu. Nieuczciwość może być iskrą pozytywnych zmian, jeśli na to pozwolisz.

Tworzenie mentalnej zbroi chroniącej przed niedoskonałościami

Akceptacja nie oznacza zgody. Nie trzeba aprobować niesprawiedliwości, żeby przyznać się do jej istnienia. Ta akceptacja tworzy rodzaj wewnętrznej zbroi. Pomaga spojrzeć na sprawy z właściwej perspektywy. Przestajesz się męczyć walcząc z każdą najdrobniejszą skargą.

Życie jest niedoskonałe. To jest fakt. Branie wszystkiego do siebie to przepis na wypalenie zawodowe.

Kiedy przestaniesz traktować każdą skargę jako osobistą, chronisz swój spokój. Pozwalasz małym rzeczom przeminąć. Nie chodzi o bycie biernym. Chodzi o mądre wybieranie bitew.

Wyznaczanie granic bez utraty siebie

Strach przed niesprawiedliwością często powoduje, że ludzie pozostają w cieniu. Odzyskanie mocy oznacza naukę mówienia „nie”. Oznacza to ustalenie jasnych granic.

Nie chodzi o to, żeby stać się twardym czy nieprzejednanym. Chodzi o ochronę.

Ważne jest tutaj zwiększenie poczucia własnej wartości. Kiedy cenisz siebie, znacznie rzadziej pozwalasz, aby negatywne uczucia Cię definiowały. Możesz stawić czoła niesprawiedliwości, nie tracąc przy tym swojej odporności. Nie stajesz się ofiarą sytuacji. Pozostajesz autorem swojej reakcji.

Zamienianie ran w paliwo

Bycie ofiarą jest wyczerpujące. Często zdrowiej jest zamienić ból w pęd.

Pozbądź się tych drobnych niesprawiedliwości. Zrozum ich. Przeanalizuj je. Następnie użyj ich.

Stają się punktami danych. Pomagają skorygować nierealistyczne oczekiwania. Wydobywają ukryte moce, o których istnieniu nawet nie wiedziałeś. Każdy rozwiązany konflikt jest próbą do następnego. Gromadzisz zasoby. Nie tylko ty cierpisz.

Codzienne rytuały zapewniające odporność i spokój

Odporność to nie magia. To nawyk. Jest uprawiana codziennie.

Pomaga w optymizmie. Wdzięczność też. Otaczaj się pozytywnymi wpływami. Porzuć urazy. Ciągną cię w dół.

Oto proste sposoby na utrzymanie dobrego samopoczucia:

  • Dziennik : Zapisz swoje frustracje. Wyrzucając je z głowy na papier, wyjaśniasz swoje emocje.
  • Oddychanie : Poświęć kilka minut dziennie na głębokie oddychanie. To resetuje twój układ nerwowy.
  • Uważność : Zakotwicz się w chwili obecnej. Przestań krążyć w przeszłości i przyszłości.
  • Uśmiech : Nawet wymuszony uśmiech może wysłać pozytywne sygnały do ​​Twojego mózgu.
  • Współczucie dla samego siebie : Rozmawiaj ze sobą tak, jak rozmawiałbyś z dobrym przyjacielem. Proszę, bądź miły.

Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, jak niesprawiedliwość szkodzi Twojemu zdrowiu.

Tu nie chodzi o eliminowanie niesprawiedliwości. To niemożliwe. Chodzi o zmianę relacji z nią.

Małe poprawki składają się na coś większego. Przestajesz być więźniem przeszłości. Wybierasz spokój. Dzień po dniu. Nie jesteś już definiowany przez to, co się z tobą dzieje. Jesteś zdefiniowany przez to, jak reagujesz.

Droga nie zawsze jest gładka. Ale teraz idziesz łatwiej.